Tuesday, September 2, 2014

Graffiti nails

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam paznokcie, które już jakiś czas temu wydziałam na stronie Cosmopolitan. Wykonanie takich paznokci jest niesamowicie proste i nie potrzebna nam żadnych specjalnych przyrządów oprócz lakierów. Takie zadrapania tworzymy poprzez pozostawienie na pędzelku minimalnej ilości lakieru i wykonanie kilku krótkich pociągnięć. Jako kolor bazowy użyłam czarnego lakieru, a następnie wykonałam krótkie pociągnięcia metalowymi lakierami w kolorze srebrnym i złotym. Można zdecydować się również na kolorową wersję, która też będzie zwracać uwagę. Metoda niesamowicie prosta, a efektowna. Jak Wam się podobają takie paznokcie?

Today I would like to show you a design that I saw a while ago on Cosmopolitan website. It's so easy to create this nail art design and you don't even need any special tools, apart from nail polishes. All you need to do is get rid of the nail polish excess, so that the brush is almost dry and swipe it randomly across the nail. I decided to use black as the base colour and then created swipes with the use of metallic silver and gold nail polishes. Sure, you can go with a more colourful version, which will also look great. Such an easy way to create such effective nails. Do you like them?



Użyte produkty: baza Essie Fill the Gap, Inglot 953, China Glaze Millenium, China Glaze 2030, top coat Seche Vite.
Used products: Essie Fill the Gap base coat, Inglot 953, China Glaze Millenium, China Glaze 2030, Seche Vite top coat.

8 comments:

  1. distressed manicure to jest to :D świetne!

    ReplyDelete
  2. świetny distressed! niby proste połączenie, a wygląda jak milion $$ :)

    ReplyDelete
  3. Wygląda genialnie, super pomysł!

    ReplyDelete
  4. Dzisiaj na każdym blogu znajduje jakiś fajny nowy pomysł o którym nie miałam pojęcia ;) Będę musiała spróbować ktoregoś dnia :-))

    ReplyDelete
  5. Świetne! Lubię takie mazajki :)

    ReplyDelete
  6. Bardzo efektownie pomalowane czy też pomazane pazurki. Fajny pomysł na wieczorowe wyjście do małej, czarnej...

    ReplyDelete